niedziela, 4 kwietnia 2010

wlasnie zapisalam sie na kolejne candy u kolikoli - ale takich slicznosci nie mozna odpuscic,  a swoja droga powoli mam wrazenie ze przeobrazam sie w lowczynie candy.

Kolejne swieta w towarzystwie choroby - tak mnie bolalo (teraz juz boli mniej ale jednak boli) ze powaznie zastanawialam sie czy lekarz sie nie pomylil z diagnoza i czy nie toczy mnie rak mozgu a jesli tak to gdzie chce umrzec i jak to ewentualnie rozwiazac formalnie....


Wszystkim ktorzy potencjlnie - ewentualnie zabladza w moje skromne progi zycze  
zdrowych dobrych swiat,
niech beda takie jakie zawsze chcieliscie zeby byly

czwartek, 1 kwietnia 2010

01.04.2010

od wtorku jestem oficjalnie (zwolnienie od doktora) chora - niby zapalenie zatok, dostalam recepte na antybiotyk ktorego nie wykupilam bo ponoc przejdzie i bez niego, mam zakaz biegania wiec siedze w domu, caly dzien w pizamie i tylko przechadzam sie pomiedzy komputerem a telewizorem, we wtorek jeszcze troche czytalam ale skonczylam i nie mam nic co by nie bylo zbyt wymagajace bo jednak glowa mi peka ergo nastawiam sie na obrazki. Wczoraj sprulam wszystkie pozaczynanne swetry i inne wdzianka i nawet zaczelam (chyba juz poraz 5 z tej welny) sweter na guziki - poki co mam 4 rzedy i tu chcialam wkleic zdjecie jak ow sweter bedzie wygladal ale za cholere mi nie wychodzi wiec bedzie tylko tyle  (w ogole strasznie pododaja mi sie rzeczy ktore ona robi) .
Nie chce mi sie straszliwei ale w ramach zapobiegania zgniliznie wskakuje w jakies ubranie i ide na spacer, moze uda mi sie nawet porobic jakies zdjecia, martwie mnie to ze tak bardzo nie umiem, ze przede wszystkim nie widze, ze nie mam odwagi wyciagnac aparatu i robic zdjecia. W niedziele na przyklad bylam tu i dzwigalam ten moj aparat a koniec koncow nawet nie wyciagnelam go z torby w obawie ze ktos sie przyczepi ze prawa autorskie, ze ochrona danych i inne takie, choc w internecie az roi sie od takich i podobnych zdjec i tu sie zastanawiam czy inni (ci ktorzy te zdjecia robia) pytaja o zgode, robia te zdjecia po kryjomu czy moze wcale nie trzeba takiej zgody a jak ktos sie przyczepi to kasuje sie zdjecie i o po sparawie. Osobiscie ostatnia mozliwosc wydaje mi sie najbardziej prawdopodobna ale jestem cykor i jeszcze jej nie przetestowalam.
Ok zrobie jeszcze rzadek lub 2 mojego swtra i spadam przewietrzyc mysli. Wczoraj znowu Dzien Bez Slowa a w mojej glowie tak glosno ze zorientowalam sie dopiero kolo wieczora...