czwartek, 9 września 2010

juz za chwileczke juz za momencik...

czyli pojutrze o godzinie 6 rano wybywam z domu i wyjeżdżam w góry na tydzień....ostatni raz chodziłam po górach jak miałam 16 lat. jeśli będzie tylko w połowie tak pięknie jak sobie wyobrażam będzie cudnie i jeszcze na dokładkę kilka godzin w Berlinie och będzie cudnie!
Dzisiaj byłyśmy (B.S. i ja ) po raz pierwszy z naszymi starszakami (czyli trzylatkami) w Köln, w katedrze. Strasznie fajne te nasze dzieci, od tygodni z zacięciem oglądają album o katedrze, rozprawiają o tym co oglądają, każde z nich ma już swoje ulubione strony i zdjęcia. Szykuje  nam się świetny projekt a przede wszystkim dzieci jeszcze takie małe a już jakoś takie duże;) Zresztą odkąd pracujemy według pedagogiki reggio strasznie fajnie się zrobiło, zmieniłam się ja, mój sposób postrzegania dzieci, mojej pracy...


 Chwilowo mam bardzo dobry czas i lubię moje życie tutaj. I teraz. Kiedyś w lipcu minęło 8 lat odkąd wyjechałam z Polski niedługo stuknie 8 lat w Niemczech, i choć miewam momenty, ze gdyby to było możliwe to "z mety" wracam do Krakowa, to dobrze mi tutaj. Amen;)