sobota, 21 kwietnia 2012

ot tak

dostałam sowę .... 









 Bardzo bardzo dziękuję:)

 

niedziela, 15 kwietnia 2012

tajemnicze znikniecie

Dokładnie rok temu ktoś usilowal włamać się do mojego mieszkania wtedy, dzięki niebiosom, nic nie zniknęło za to wczoraj skonstatowałam tajemnicze znikniecie karty kredytowej i ipoda (plus nowiuśkich słuchawek) - tym razem włamania nie było, podejrzanych ludzi do domu nie wpuszczam i kurcze nie wiem.... ostatnio ciągle coś gubię i rzadko znajduje...


Edycja 17.04.2012

Po dwóch prawie nie przespanych nocach, po prawie dwóch długich i nerwowych dniach znalazłam kartę (mało się nie popłakałam ze szczęścia). Do znalezienia pozostały słuchawki z dołączonym doń ipodem - zatem nie ma czasu do stracenia.

wtorek, 10 kwietnia 2012

małżeństwo z rozsądku

1 marca dokonalam istotnej - z mojego punktu widzenia - zmiany i czuje sie jakbym wlasnie wyszla za mąż z rozsądku... niefajne uczucie, zdecydowanie niefajne. Staram się powoli aranżować, dostrzegać (same) plusy, omijać okiem serca minusy i żyć dalej. _____ ! <- miejsce na ulubione brzydkie słowo.

Jak to jest? Wystarczy czegoś bardzo bardzo chcieć/pragnąć/ życzyć sobie i to coś się spełni? A może jeśli Bóg chce kogoś ukarać to spełnia jego marzenia *? Od jakiegoś czasu nie mogę uwolnić się od tej historii....


Poza tym pierwsze ogrodnicze spotkanie za mną i w dalszym ciągu ciesze się straszliwie ze mi się udało załapać na 50 metrów kwadratowych dobrosci różnorodnych... jeszcze tylko kilka tygodni do startu, juppi!
Będę się uczyła pływać i komunikacji wg M. Rosenberga - z nadzieja, ze to drugie pomoże na dolegliwości dnia codziennego.
Nie biegam i bardzo mi szkoda ale widać nie wystarczająco by znowu się za to zabrać.

Moj piękny sweter wyprałam omyłkowo w 80 stopniach i zrobił sie z niego szmatkowaty płaszcz szkoda tylko ze było to jego drugie pranie.


*zasłyszane w filmie "Pożegnanie z Afryka" choć skłaniam sie ku temu, ze nie ma co Boga do tego mieszać.